niedziela, 9 września 2012

Ciągle zielona wyspa

Grzebałem akurat nieco w statystykach, w rachunkach narodowych (przystępny opis i dane są w opublikowanym kilka tygodni temu małym roczniku statystycznym GUS 2012 -http://stat.gov.pl/gus/5840_737_PLK_HTML.htm) i skomasowałem dane dotyczące wzrostu PKB w okresie od pierwszego kwartału 2006 do drugiego kwartału 2012, czyli za okres 6,5 roku (od pierwszego pełnego kwartału premiera Marcinkiewicza po najnowsze). Są to dane typu kwartał do kwartału poprzedniego roku. Ten dość długi okres pokazuje wyraźnie wieloletnie trendy.

Wykres pochodzi z Excela i pokazuje, jak po okresie świetnej koniunktury światowej kryzys ekonomiczny z lata 2008 dosłowni nas udusił, spychając tempo do niewiele powyżej zera - aż trzy kwartały borykaliśmy się, by wyjść na dobre tempo wzrostu. Teraz widać, jak kolejna fala kryzysu chce nas zepchnąć w dół i jak kluczową rolę odgrywa zręczny główny księgowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz