sobota, 29 grudnia 2012

GUS-owski rocznik zdrowia

Arcyważna publikacja, jeszcze pachnąca cyfrowym drukiem, wirtualną farbą - wczoraj wydany, 300-stronicowy Rocznik zdrowia.

Zdrowie i ochrona zdrowia w 2011 r.

Z opisu:

Wyniki badań kondycji zdrowotnej ludności Polski, jak również infrastruktury i funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej, prowadzonych w ramach Polskiej Statystyki Publicznej. W przypadku kondycji zdrowotnej ludności, informacje m.in. o zachorowalności na wybrane choroby (np. zakaźne, nowotwory złośliwe, choroby i zaburzenia psychiczne), przyczynach hospitalizacji szpitalnej oraz realizacji planu szczepień ochronnych. Ponadto wybrane dane z badania stanu zdrowia, wybranych aspektów zachowań antyzdrowotnych i prozdrowotnych oraz korzystania z różnych form opieki zdrowotnej.

GUS - Główny Urząd Statystyczny - Zdrowie i ochrona zdrowia w 2011 r.

piątek, 28 grudnia 2012

Żyjemy dłużej

Skorzystam od razu ze świeżo wydanego przez GUS rocznika statystycznego RP 2012 i odniosę się do ponownie do tematu, który był jednym z najbardziej zapalnych punktów dyskusji politycznej w Polsce.

http://stat.gov.pl/gus/5840_2844_PLK_HTML.htm

Rocznik Statystyczny Rzeczypospolitej Polskiej

Oto najświeższe dane demograficzne - tabela 26 na str. 206 rocznika. Wynika z nich, że w wieku 60 lat mężczyźni żyją jeszcze 18,5 roku (dożywają 78,5), a kobiety - 23,8 roku (dożywają 83,8). Nie ma kolejnego kamienia milowego w tym zestawieniu, owego krytycznego wieku 65 lub 67 lat, ale demografia mówi, że w tym wieku dożywa się średnio jeszcze późniejszego wieku.

Zauważcie przy tym, że w ciągu roku (por. dane 2010 i 2011) dożywalność wzrosła o kolejne 0,2/0,3 roku. A od 2000 roku aż o 1,8/2,3 roku.

To przyczynek do związkowych krzyków na manifestacjach i haseł na plakatach, że pracujemy do śmierci. Nie, nie do śmierci, panowie krzykacze - na emeryturze żyjemy jeszcze średnio kilkanaście lat.

I jeszcze odwołanie do innego wpisu: Oczekiwana długość życia w wieku 65 lat