sobota, 31 sierpnia 2013

Pogoń za Europą

Opracowałem w Excelu tabelę i oparty na niej wykres, który bardzo obrazowo pokaże nasz pościg za Europą. Dane wziąłem ze strony Eurostatu: PKB per capita wg parytetu siły nabywczej, przy czym EU27=100.

http://epp.eurostat.ec.europa.eu/tgm/table.do?tab=table&init=1&plugin=1&language=en&pcode=tec00114

Ponieważ dane obejmują okres od 1995 roku, niektóre liczby dotyczące roku 1990 roku wziąłem z artykułu Waldemara Kuczyńskiego w Studiu Opinii.

Następnie obliczyłem, ile razy dany kraj jest w danym roku zamożniejszy od Polski. Obliczyłem to dla lat 1995, 2000, 2005, 2008, 2011 i 2012, zagęszczając nieco dane za ostatni okres. Tabela (uwaga, posortowana wg liczb w ostatniej kolumnie) pokazuje te dane, natomiast oparty na niej wykres liniowy jeszcze bardziej obrazowo pokazuje, że te przewagi innych państw sukcesywnie spadały przez wszystkie lata. Pikujące w dół linie to właśnie żywy dowód korzystnej tendencji. Kiedyś to były współczynniki 2.x lub 3.x, dziś już tylko 1.x.

Kliknij grafikę.

image

Porównanie zadłużenia wybranych państw UE

W ramach ociosywania prawicowej mgły zalegającej rozmaite witryny i panoszącej się często w portalach społecznościowych - porównanie zadłużenia państwa liczonego jako procent PKB (wykres jest interaktywny). Wybrałem grupę państw, ale po kliknięciu Eksploruj dane możecie sobie samodzielnie doklikać z lewej strony inne.

Uwaga nie mylić zadłużenia (zasób w danym dniu) z deficytem (strumień w danym okresie, np. roku).

Iluminacja potrzebna od zaraz

Zacznę od anegdotki. Gdy miałem jakieś trzy i pół roku (wedle relacji rodziców), matka sadzała mnie przy stoliku i pokazywała litery, ucząc cierpliwie ich składania. Bardzo chętnie oglądałem zresztą książeczki z obrazkami, nie potrafiąc jeszcze odczytać podpisów pod nimi. Gdy miałem dokładnie 4 lata i 2 miesiące nastąpił gwałtowny przełom - po raz któryś oglądałem książeczkę i nagle wydałem z siebie dziki wrzask: mamo, ja czytam!. Pamiętam bardzo dokładnie ten moment i miejsce, w którym się to zdarzyło. To był właśnie moment iluminacji, przejścia od stanu niewiedzy do stanu wiedzy - być może najważniejszy moment w życiu. Mojej matce chciało się poświęcać czas na uparte uczenie mnie liter, a dzięki temu przed pójściem do podstawówki zdążyłem jeszcze przeczytać co najmniej setkę książek lub więcej i nie miałem problemów z czytaniem i poprawnym pisaniem. To największy prezent, jaki można dać dziecku - nauczyć je wcześnie czytać, a potem regularnie zaopatrywać w książki, choćby i z biblioteki.

Przejdźmy wiele lat do przodu w rozwoju. Porównuję nauczanie matematyki z okresu mojego liceum i dzisiaj. Wtedy mieliśmy do dyspozycji podręcznik i nauczyciela. Dziś są bajecznie kolorowe podręczniki, animacje komputerowe, filmy, tablice elektroniczne w szkołach - wszelkie możliwe techniczne udogodnienia, o lepiej przygotowanych pedagogach nie wspominając.

Kiedyś w podręcznikach było sporo twierdzeń z dowodami, dziś nauczanie niemal całkowicie ich poniechało i opiera się na metodach wizualnych, na intuicjach - mówię to na podstawie oglądu podręczników do podstawówki, gimnazjum i liceum. Poziom naukowy matematyki w nauczaniu szkolnym, jak mi się wydaje, zauważalnie spadł.- ciekaw jestem tutaj opinii nauczycieli.

Dzisiejsza młodzież szkolna jest o ponad 10 punktów inteligentniejsza niż młodzież w moich czasach, co ilustruje tzw. efekt Flynna - podnoszenie się inteligencji o 3 punkty na dekadę, co oznacza, że w ciągu stulecia przeciętna ludzka inteligencja podniosła się aż o 30 punktów, tj. o dwa odchylenia standardowe (!!!) w skali Wechslera.

Po tym przygotowaniu ogniowym docieram do istoty sprawy. Mamy więc do czynienia z nieustannym obniżaniem się wymagań wobec uczniów, z nieustannym podnoszeniem się sprawności intelektualnej tychże uczniów, wreszcie z ciągłym udoskonalaniem technik edukacyjnych. Jedna krzywa idzie w dół, druga do góry, a ciągle poziom wiedzy matematycznej uczniów jest niski, czego dowodzą rozmaite testy, a nawet mało naukowe, ale poglądowe badania programu "Matura to bzdura", w którym skądinąd inteligentna młodzież potrafi wygadywać niebywałe bzdury matematyczne.

Świat naucza matematyki od setek lat, a na skalę masową od co najmniej stu. I ciągle nie możemy znaleźć Świętego Graala nauczania, dzięki któremu nastąpi ten moment iluminacji. Znacznie mądrzejsi głowią się nad metodyką nauczania, a jestem dziwnie przekonany - kieruję się tu jedynie intuicją - że znalezienie tego kamienia filozoficznego w edukacji matematycznej wyniosłoby nas w ciągu jednej generacji na nowy poziom naukowy, bo nic tak nie rozwija intelektualnie, jak właśnie jedyny abstrakcyjny przedmiot szkolny - znienawidzona matma. Oczywiście wtedy, gdy jest rozumiana,

Efekt Flynna – Wikipedia, wolna encyklopedia

piątek, 30 sierpnia 2013

Dzieci a długość życia

Dramatyczny w swej wymowie interaktywny wykres ilustrujący ujemną korelację (nie związek przyczynowo-skutkowy!) liczby dzieci w rodzinie i oczekiwanej długości życia (przy 5-7 dzieciach zaledwie 45-55 lat). Możesz przesuwać kursor myszy nad kółka i nazwy kontynentów, a także przesuwać suwak na dole.

Uczniowie powtarzający klasę

Z okazji nowego roku szkolnego, chyba mało znane dane z Banku Światowego - odsetek uczniów powtarzających klasę w paru krajach europejskich i kilku pozaeuropejskich.

To zazwyczaj kilka procent (w Polsce tylko niecały 1%), za to w Brazylii niemal 19% osiem lat temu. Mam jednak dziwne wrażenie, że mocno zależy to od polityki państwa, a nie wiedzy uczniów. Interaktywny wykres pokazuje uczniów podstawówek, ale po kliknięciu Eksploruj dane można sobie samemu wybrać także uczniów szkół średnich (na dole, education levels) i “doklikać” inne kraje.

Rachunki narodowe wczoraj, dziś i jutro

Od czasu do czasu pojawia się tu jakaś krótsza czy dłuższa dyskusja, samoistnie lub na marginesie innego wątku, jak liczyć dobrobyt. Powszechnie stosowane pojęcia produkcji globalnej, produktu krajowego brutto i netto, produktu narodowego brutto i netto, dochodu krajowego są przedmiotem standardowego wykładu makroekonomii na całym świecie, ale oczywiście od dziesiątek lat trwa też dyskusja nad właściwym pomiarem dobrobytu, który wykraczałby poza kategorie stricte ekonomiczne, z PKB na czele. Przykłady to wskaźniki HDI (Human Development Index) i NEW (Net Economic Welfare) lub MEW (Measure of Economic Welfare).

Zainteresowanym polecam w tym miejscu linkowaną niżej publikację GUS-owską z 2008 roku, a w niej szczególnie kilkunastostronicowy artykuł prof. Leszka Zienkowskiego "Rachunki narodowe wczoraj, dziś i jutro", na str. 13. To ciekawy historyczny przegląd zmagań myśli ekonomicznej z miernikami dobrobytu - bez matematyki i statystyki, więc strawny nawet dla osób uczulonych na wzory.

GUS - Główny Urząd Statystyczny - Rachunki narodowe. Wybrane problemy i przykłady zastosowań.

Jego autor, bardzo szanowana i zasłużona postać w dziedzinie badań empirycznych gospodarki, zmarł w 2009 roku w wieku 86 lat.
http://www.pte.pl/pliki/1/94/Prof_Zienkowski.pdf

czwartek, 29 sierpnia 2013

Kobiety w parlamentach

Ciekawe dane, zapewne mało znane. Typowy udział w krajach rozwiniętych to 15-25%, choć akurat Hiszpania i Niemcy mają znacznie więcej. Trend rośnie, gdy spojrzeć na cały okres (1990-2012), co jako zdeklarowany feminista przyjmuję z satysfakcją. Muzułmański Pakistan ma więcej niż kraje europejskie, za to Egipt ledwie dwa procenciki. Dane dotyczą niższej lub pojedynczej izby parlamentu.

środa, 28 sierpnia 2013

Wydatki na zdrowie - odsetek PKB

Ciekawy jest fakt, że im bogatsze państwo, tym większy odsetek PKB wydaje na ochronę zdrowia. Czyli nie dość, że ma wyższy PKB na głowę, to jeszcze wydziela większą część tortu na medycynę. Z tej silnej korelacji na wykresie wyłamuje się jedynie Brazylia, która wydaje nawet 2 punkty procentowe więcej niż Polska, choć ma tylko 55% jej PKB.

wtorek, 27 sierpnia 2013

Palenie, a oczekiwana długość życia

Z ciekawych statystyk - poniższa pochodzi z amerykańskich badań opublikowanych w 2003 roku: zależnie od momentu, w którym rzucamy palenie, oczekiwana długość życia jest większa lub mniejsza o ileś lat. Dla osób, które nigdy nie paliły, to 8,9 roku dla mężczyzn i 7,4 roku dla kobiet.

(niestety, źródło danych zostało zhakowane i nie jest dostępne)

PalenieZycie

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Oczekiwana długość życia w wieku 65 lat

Dane z rocznika Eurostatu Europe in figures 2012 (str. 136) - oczekiwana liczba lat życia w wieku 65 lat, w podziale na mężczyzn i kobiety, w 2009 roku. Tabelę posortowałem według kolumny z wynikami pań - jak widać, przodują zdecydowanie kraje romańskie i Szwajcaria. My niestety dość daleko, choć w ciągu poprzedzających 15 lat (od 1994 roku) zwiększyliśmy te liczby o 2 i 2,8 roku.
(nie tłumaczyłem już nazw państw)

http://epp.eurostat.ec.europa.eu/cache/ITY_OFFPUB/KS-CD-12-001/EN/KS-CD-12-001-EN.PDF


Kraj Mężczyźni Kobiety
France 18,7 23,2
Spain 18,3 22,4
Switzerland 19,0 22,2
Italy 18,2 22,0
Liechtenstein 18,4 22,0
Finland 17,3 21,5
Luxembourg 17,6 21,4
Austria 17,7 21,2
Sweden 18,2 21,2
Belgium 17,5 21,1
Norway 18,0 21,1
Netherlands 17,6 21,0
Iceland 18,6 21,0
Cyprus 18,1 20,9
Germany 17,6 20,8
United Kingdom 18,1 20,8
EU-27 17,2 20,7
Ireland 17,2 20,6
Malta 16,8 20,6
Portugal 17,1 20,5
Slovenia 16,4 20,5
Greece 18,1 20,2
Denmark 16,8 19,5
Estonia 14,0 19,2
Poland 14,8 19,2
Czech Republic 15,2 18,8
Lithuania 13,4 18,4
Latvia 13,4 18,2
Hungary 14,0 18,2
Slovakia 14,1 18,0
Croatia 14,5 17,9
Romania 14,0 17,2
Bulgaria 13,8 17,0

Wpis z grudnia: Żyjemy dłużej

sobota, 24 sierpnia 2013

Scrivener - studio pisarskie

Scrivener to edytor tekstów (pomijam tu dyskusję nad różnicami między edytorami i procesorami tekstów), a właściwie całe studio edytorskie, które jest przystosowane do tworzenia dużych projektów pisarskich i długich dokumentów. Pozwala ono tworzyć je “nieliniowo”, składając niejako z klocków, a więc odmiennie niż w klasycznym edytorze tekstów, jak Microsoft Word, LibreOffice Writer, WordPerfect czy jakikolwiek inny zaawansowany program tej klasy dla dowolnego systemu operacyjnego.

Scrivener (wym. skriwner) znaczy mniej więcej skryba, kopista, pisarczyk (a także i notariusz, rejent) i odnosi się do znanej jeszcze w średniowieczu umiejętności i funkcji. Twórcą Scrivenera jest firma Literature and Latte z siedzibą w Truro w Kornwalii, Pierwsza wersja, dla systemu Macintosh, została pokazana w 2007 roku, natomiast w 2011 roku ukazała się wersja dla systemu Windows, nieco opóźniona funkcjonalnie w stosunku do odsłony dla Mac OS X. Nie ma jeszcze oficjalnej wersji dla Linuksa, ale dostępna jest testowa wersja beta.


Aby zrozumieć sens działania Scrivenera, trzeba zrozumieć leżącą u jego podstaw logikę. Program pozwala gromadzić w jednym miejscu wszystkie niezbędne pliki - tekst, grafikę, metadane, notatki, materiały referencyjne (np. strony internetowe czy PDF) - a następnie tworzyć z nich ostateczny dokument. Wszystkie powstałe materiały można układać w dowolnej kolejności, można je modyfikować i usuwać, przeszukiwać, wyświetlać w oczekiwany sposób (także w różnych oknach), a wreszcie, gdy niezbędne składniki są już gotowe, kompilować z nich ostateczną publikację. Może to być dokument Worda czy Writera, plik PDF, ebook w formacie ePub lub Mobi, wydruk na papierze, PostScript, plik RTF lub tekstowy, strona HTML lub XHTML, wreszcie LaTeX. A więc utworzywszy materiały źródłowe, niejako klocki budulcowe, włączamy je w żądanej kombinacji do ostatecznej kompilacji - mogą być zatem podstawą różnego typu dokumentów finalnych.

Scrivener ma ograniczone możliwości formatowania (to dość prosty edytor RTF), dlatego chcąc uzyskać zaawansowane formatowanie, należy wyeksportować dokument do formatu Writera lub Worda i tam dokonać ostatecznego opracowania graficznego. Nie dysponuje też jeszcze wszystkimi narzędziami akademickimi (jak np. Word), aczkolwiek pozwala tworzyć bibliografię czy przypisy. Aby zbudować zaawansowaną konstrukcyjnie pracę naukową czy dyplomową, można więc zaprząc oba programy do współpracy.

Wielu pisarzy i autorów publikacji nieliterackich uznaje ten program za króla edytorów. Wśród szerokiej klienteli - jak zapewniają twórcy Scrivenera - są pisarze, poeci, autorzy scenariuszy, prawnicy, nauczyciele akademiccy, studenci, tłumacze, dziennikarze. Łatwo dostrzec korzyści, jakie odniosą z jego stosowania np. akademicy i studenci, którzy mogą latami rozwijać rozległe projekty związane z ich pracą i nauką, a doraźnie kompilować finalne dokumenty zawierające jakieś fragmenty rozwijanych prac. Skorzystają też blogerzy piszący dłuższe, analityczne artykuły wymagające przeprowadzenia kwerendy - mogą przygotować tekst w Scrivenerze, a potem przenieść gotowy materiał do Internetu.

Tekst jest fragmentem wstępu do bezpłatnego ebooka “Scrivener. Pierwsze kroki” przygotowywanego do publikacji przez Studio Opinii.

Na marginesie, polecam obszerny artykuł dr. Emanuela Kulczyckiego, filozofa i znakomitego analityka nowoczesnego warsztatu naukowego:
http://ekulczycki.pl/warsztat_badacza/scrivener-najlepszy-program-do-pisania-artykulow-i-ksiazek-czesc-1/

czwartek, 22 sierpnia 2013

Zajęcia komputerowe z pomysłem - klasa 5

W księgarniach jest do kupienia podręcznik do klasy piątej szkoły podstawowej, "Zajęcia komputerowe z pomysłem", którego jestem współautorem razem z p. Anną Wysocką, znakomitą nauczycielką i metodykiem z Cieszyna. Pani Wysocka jest autorem koncepcji i większości materiału podręcznika, ja skupiłem się na przygotowaniu dostępnych online materiałów elektronicznych, jakimi są filmy, a właściwie screencasty pokazujące posługiwanie się oprogramowaniem i usługami w Internecie. 80 filmów dla klasy 4, 50 dla klasy 5, teraz zacznę przygotowywać 50 dla klasy 6 - to chyba jedyny tego rodzaju podręcznik na rynku, w którym autorzy zaproponowali tak obszerne materiały elektroniczne, bo jeszcze są liczne dodatkowe materiały dostępne w portalu WSiP.
Zajęcia komputerowe z pomysłem

















Nasz podręcznik cieszy się dużym zainteresowaniem, zajmuje obecnie drugie miejsce na rynku podręczników informatyki dla szkół podstawowych.

http://sklep.wsip.pl/produkty/zajecia-komputerowe-z-pomyslem-14907/

I link do podręcznika dla klasy 4:

http://sklep.wsip.pl/produkty/zajecia-komputerowe-z-pomyslem-14905/

wtorek, 20 sierpnia 2013

UE - zgony na nowotwory

W roczniku Europe in figures 2012 jest tabela podający przyczyny śmierci - liczba zgonów na 100 tys. mieszkańców. Wyjąłem z niej dane dotyczące zgonów na nowotwory ogółem, w tym na raka płuca. Niestety, Polska w czołówce, za to ciekawe, że palący najwięcej w Europie Grecy są na 12. miejscu. Tabela posortowana wg drugiej kolumny z liczbami.

Kraj

Nowotwory ogółem

Rak płuca

Hungary

243.2

70.5

Poland

201.6

53.0

Croatia

211.8

49.4

Denmark

188.9

48.2

Belgium

174.5

46.3

Netherlands

182.4

46.2

Macedonia

173.8

42.5

Romania

181.4

42.3

Czech Republic

197.5

41,5

Luxembourg

165.8

40.6

United Kingdom

172.6

40,3

Greece

153.5

40.1

Ireland

180.8

39.9

Slovenia

198.5

39.0

EU-27

169,0

38,6

Iceland

155.9

38.0

Slovakia

197.0

37.6

Latvia

193.5

37.1

Lithuania

190.5

37.1

France

166.0

36.6

Bulgaria

161.2

36.3

Spain

153.0

36.1

Estonia

187.3

35.5

Italy

161.2

35.2

Germany

159.8

34.3

Norway

156.4

33.5

Austria

157.9

32.6

Switzerland

146.1

30.4

Malta

153.1

28.5

Portugal

156.2

26.5

Finland

134.8

25.9

Sweden

144.8

25.1

Cyprus

123.1

25.0

niedziela, 18 sierpnia 2013

Samobójstwa w Europie

Choroba, brak pracy, beznadzieja, sprzyjają samobójstwom. Poniższe dane Eurostatu (rocznik Europe in figures, s. 175) pochodzą z 2009 roku i siłą rzeczy nie obejmują jeszcze zauważalnie podwyższonego ostatnio wskaźnika w Grecji, która jest na końcu tabeli.
Epidemia samobójstw jest w Pribałtikach - Litwa to jakiś horror. My jesteśmy dość wysoko, ale tuż obok nas są zamożni Francuzi, Belgowie czy Szwajcarzy. Prawda jest więc bardziej skomplikowana.
Zauważcie, że na dole są ciepłe i słoneczne kraje śródziemnomorskie, na górze niektóre kraje północne. Wniosek aż się narzuca.
Poniżej też link do tekstu w natemat.pl, który mnie skłonił do pokazania tych danych.

Kraj - Liczba samobójstw na 100 tys. ludności
Lithuania - 30,6
Latvia - 20,0
Hungary - 19,8
Finland - 18,2
Estonia - 17,1
Slovenia - 16,7
Belgium - 16,5
Poland - 15,4
France - 13,5
Croatia - 12,5
Switzerland - 12,4
Ireland - 11,9
Sweden - 11,8
Iceland - 11,8
Czech Republic - 11,7
Norway - 11,3
Austria - 10,8
Romania - 10,5
Luxembourg - 9,8
Slovakia - 9,8
EU-27 - 9,5
Denmark - 8,7
Germany - 8,3
Netherlands - 8,2
Malta - 7,9
Bulgaria - 7,7
United Kingdom - 6,7
Portugal - 6,3
Macedonia - 6,2
Spain - 5,5
Italy - 4,8
Cyprus - 3,5
Greece - 2,9

Wzrost samobójstw mamy tak wysoki jak w Grecji. Życie odbiera sobie ponad 6 tys. osób rocznie

piątek, 16 sierpnia 2013

Kontuzje komputerowe - case study

Moje pokolenie komputerowe, czyli to, które zasiadało do komputerów w okresie od połowy lat 80. do połowy lat 90. (sam pracuję już przy kompie 24 lata, a wcześniej pisałem sporo na maszynie do pisania) jest dobrym poletkiem doświadczalnym do badania efektów wieloletniego ślęczenia przy biurku.

Ergonomia pracy przy komputerze jest równie ważna, jak umiejętność obsługi maszyny - dlatego właśnie ergonomia znalazła się w treści podręcznika informatyki dla kl. 4, którego jestem współautorem. A warto pilnować tych spraw od najwcześniejszych lat - wygodny fotelik komputerowy to wielki przyjaciel każdego komputerowca, co miałem okazję przećwiczyć przy okazji kontuzji barku.

Ale ja o czymś jeszcze innym. Zimą pojawiły mi się nieprzyjemne zawroty głowy i skoki ciśnienia, a ponieważ byłem w okresie bardzo intensywnego ćwiczenia na stepperze, mogłem to łączyć z wieloma przyczynami, od błahych do poważnych. Lekarz w rodzinie od razu postawił na problemy z kręgosłupem szyjnym, które wykrył rentgen dwa lata temu. W Internecie znalazłem specjalistyczne ćwiczenia rehabilitacyjne na dolegliwości kręgosłupa szyjnego, po których zawroty w zasadzie zniknęły - na razie wygląda na to, że jest to ta przyczyna, ale jeszcze zamierzam to potwierdzić wizytą i specjalistycznym badaniem u ortopedy (rentgen, doppler).

http://m.sfd.pl/Jeśli_przy_wstawaniu_masz_zawroty_głowy...-t280387.html

Piszę to nie po to, by epatować publiczność jakimiś tam swoimi historiami zdrowotnymi, lecz by podkreślić sprawę szalenie istotną z punktu widzenia kolejnych pokoleń komputerowców - lekceważymy ergonomię pracy, a ona potrafi boleśnie wyjść na wierzch po wielu latach siedzenia przy klawiaturze. Jako że ja wystąpiłem tutaj w roli królika doświadczalnego, dzielę się owym doświadczeniem, by namawiać do zadbania o swoje stanowisko pracy. Ja o tym wcześniej najpierw nie wiedziałem, potem niezbyt doceniałem, aż zabolało. Ergonomia to jedno, ale wczesne ćwiczenia przeciwdziałające skutkom przykurczenia nad klawiaturą to drugie. Warto pamiętać.

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Pokalkulujmy

Pamiętam, jak rozmawiałam z kandydatkami na zastępstwo, ponieważ byłam w ciąży. Zacznę od tego, że wszystkie osoby wpisały w CV dobrą znajomość Excela. A jak zaczęłam sprawdzać ich umiejętności, to potrafiły wyliczyć sumy końcowe w tabelkach i niewiele więcej.

Już kilka razy mówiłem przy różnych okazjach, że akurat Excela uważam za najważniejszy program komputerowy w historii, za killer application. Jestem przekonany (tzw. silne wewnętrzne przekonanie, choć bez badań), że osoba z dobrą znajomością arkusza jest pierwsza do zatrudnienia (mówię naturalnie o miejscach, w których używa się arkuszy, nie o brygadzie kopaczy rowów), zaś ostatnia do zwolnienia. Nie obsługa Facebooka liczy się dziś w pracy biurowej, lecz obsługa arkusza kalkulacyjnego.

Excel jest bardzo rozległym funkcjonalnie programem, o niezwykle szerokich zastosowaniach. Jest wielowarstwowy i daje duże możliwości kreatywnego użycia. Nie powalę przyszłego szefa na kolana umiejętnością zbudowania bibliografii w Wordzie czy efektownych animacji w PowerPoincie, ale gdy powiem, że znam dobrze tabele przestawne, Solvera, Co-jeśli, łączenie arkusza z bazami danych na serwerze, ze potrafię stosować formatowanie warunkowe, że w jednym palcu mam formuły finansowe i statystyczne, że panuję nad formatami liczb i biegle tworzę formatowanie niestandardowe komórek, że wreszcie swobodnie posługuję się wizualizacjami danych, to z całą pewnością zyskam co najmniej zainteresowanie.

Obsługa Excela nie wykracza poza sprawność intelektualną studenta (średnie IQ żaka to zapewne jedno odchylenie standardowe powyżej średniej w kraju) - nie ma żadnego powodu, by po czterech latach studiów nie potrafić swobodnie się nim posługiwać, aczkolwiek znowu moje silne przekonanie podpowiada mi, że potrafi to może co dziesiąty absolwent, choć pewnie każdy umie chociaż podsumować komórki w tabeli.

Posłużenie się arkuszem w różnych sytuacjach to sprawność cywilizacyjna. Skorzystam tu z okazji, by zauważyć, że w naszym podręczniku dla szkół podstawowych arkusze (Excel i Calc konkretnie) zajmują w piątej klasie kilkadziesiąt stron podręcznika, a i filmów przygotowaliśmy też kilkanaście, by dać dzieciakom dobry start, by zachęcić, a może nawet wręcz zafascynować tym narzędziem. Efekty tego będą jednak za sześć, osiem czy dziesięć lat.

Na marginesie przypuszczam, że dobra znajomość narzędzi biurowych, a Excela w szczególności, mogłaby też być szansą na zdalną pracę dla wielu osób o dysfunkcjach fizycznych, które ze zdobyciem jej mają poważne kłopoty i są często zdane na niewystarczające renty. Ale to temat na osobną dyskusję, bo wymaga szerzej zakrojonych działań organizacyjnych.

czwartek, 8 sierpnia 2013

Jak maleje liczba uczniów i co z tego wynika

Dane z małego rocznika statystycznego 2013 - tym razem temat gorący, wykorzystywany politycznie jako pałka do walenia oponentów, ale zazwyczaj bez znajomości faktów, a przede wszystkim liczb.

Główny Urząd Statystyczny / Obszary tematyczne / Roczniki statystyczne / Roczniki Statystyczne / Mały Rocznik Statystyczny Polski 2013

Dane znajdują się w tabeli WAŻNIEJSZE DANE O SYTUACJI SPOŁECZNO-GOSPODARCZEJ KRAJU na str. 626-627. Pokazują łączną liczbę uczniów w latach 1950-2013, a także w podziale na typy szkół. W sporządzonym na tej podstawie wykresie przy łącznej liczbie umieściłem dodatkowo etykiety, a same liczby zawarte są w tabeli pod wykresem.

Zwracam szczególnie uwagę na spadek liczby uczniów od roku 2000 do dzisiaj - z 7 do 5 mln, czyli obecnie jest o 30% mniej uczniów niż 12 lat temu! Nie dziwi w tej sytuacji likwidowanie i konsolidowanie szkół, zwalnianie nauczycieli (i tak zwolniono - na szczęście - dużo mniej niż wynika ze spadku liczby uczniów). To obiektywne uwarunkowania posunięć zarówno na szczeblu lokalnym, jak i krajowym, czy się one komuś podobają, czy też nie. Jest dość oczywiste, że elitarna profesja, jaką są nauczyciele, powinna być chroniona i dobrze wykorzystywana - chyba na razie tak się zazwyczaj dzieje.

Polecam kliknięcie obrazka i obejrzenie danych.

image

wtorek, 6 sierpnia 2013

2000 lat PKB

W The Economist natrafiłem na ciekawe wykresy ilustrujące światową ekonomię w ciągu dwóch tysięcy lat - naturalnie w mocno zgrubnym ujęciu. Widać tam wyraźnie, jak dawne potęgi, Chiny i Indie, wracają do gry.

Pierwszy wykres jest słabo czytelny, polecam raczej drugi, kolumnowy skumulowany. 

Mis-charting economic history: More 2,000 years in a single graphic | The Economist

image

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Portal Geostatystyczny

Główny Urząd Statystyczny udostępnił Portal Geostatystyczny - nowoczesne narzędzie do interaktywnej prezentacji kartograficznej i publikacji danych pozyskanych w spisach powszechnych tj. Powszechnym Spisie Rolnym 2010 (PSR 2010) i Narodowym Spisie Powszechnym Ludności i Mieszkań 2011 (NSP 2011).
Portal Geostatystyczny - PGS
image

sobota, 3 sierpnia 2013

Statystycznie mówiąc...

Znakomita publikacja GUS, przyjaznym językiem i ilustracjami opisująca na 59 stronach, jaką użyteczną wiedzę gromadzi, przetwarza i udostępnia GUS. Przydatna dla niefachowców, a szczególnie dla uczniów, którzy od szkolnych lat powinni wiedzieć, gdzie i po co sięgać, by mieć rzetelne dane. Bardzo polecam.

Cytat:

W związku z przypadającą w bieżącym roku 95. rocznicą powstania Głównego Urzędu Statystycznego oraz ustanowieniem roku 2013 Międzynarodowym Rokiem Statystyki, przygotowano publikację „Statystycznie mówiąc…”. Ta pozycja wydawnicza jest adresowana do szerokiego grona odbiorców nie związanych bezpośrednio ze statystyką, w tym w szczególności do młodych ludzi, którzy chcą się dowiedzieć i zrozumieć, co wspólnego z codziennym życiem ma statystyka.

http://stat.gov.pl/gus/5840_14362_PLK_HTML.htm

image

piątek, 2 sierpnia 2013

Polska w liczbach 2013

43-stronicowa broszura statystyczna, układem i prezentacją dostosowana do potrzeb osób rzadziej sięgających do danych statystycznych. Bardzo przyjemny optycznie i pouczający merytorycznie dokument GUS, szczerze polecam.

http://stat.gov.pl/gus/5840_6308_PLK_HTML.htm

image

PKB w ujęciu historycznym

Znalazłem fascynujące dane historyczne dotyczące poziomu zamożności rozmaitych krajów - dane pochodzą z pracy Angusa Maddisona.
http://www.worldeconomics.com/Data/MadisonHistoricalGDP/Madison%20Historical%20GDP%20Data.efp

Tabela pokazująca kraje europejskie zawiera szczegółowe dane z wszystkich lat w okresie 1820-2008 (z drobnymi lukami). Zostawiłem tylko kilka krajów zachodnich i Rosję/ZSRR. Polska ma wyliczone dane za niektóre lata w XIX i na początku XX wieku, aczkolwiek musimy oczywiście pamiętać, że był to kraj pod zaborami.

Zostawiłem dane za końcowe lata dekad, natomiast od 1955 roku dane są co 5 lat. Dla nas najciekawsza jest możliwość porównania szacunkowych wielkości PKB w okresie aż półtora wieku. Dziś dysponujemy dochodem 10-krotnie większym niż w końcówce 19. wieku, a także jesteśmy 5-krotnie bogatsi niż w okresie przedwojennym (panowała wtedy stagnacja, postęp był niewielki). Zauważ także, że od środkowego Gierka do upadku komuny zanotowaliśmy kilkunastoprocentowy spadek PKB (!). Kilkanaście zmarnowanych lat.

Zwracam uwagę na fakt, że dane są wyrażone w cenach stałych z 1990 roku, stąd odbiegają znacznie od powszechnie stosowanych statystyk z użyciem cen bieżących. Nie wiem też, czy uwzględniany jest parytet siły nabywczej. Jak jednak nie spojrzeć, porównanie w czasie jest szczególnie cenne.

Polecam naturalnie pełną tabelę - do pobrania w linkowanej witrynie - arkusze Excela.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Artykuły o PKB

Dyskusja wokół racjonalności miernika, jakim jest PKB, trwa niemal od chwili jego zaproponowania przez Simona Kuznetsa w 1937 roku. Miernik ten ma kilka wad, ale do tej pory nie znaleziono lepszego i wszystkie poważne instytucje statystycznego traktują go za najważniejszy wskaźnik poziomu ekonomicznego kraju.

Artykuły przybliżające ten problem:

PKB: Złoty cielec współczesnej ekonomii (2012 rok):
http://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/pkb-zloty-cielec-wspolczesnej-ekonomii,1816120,2156

PKB nie jest idealny, ale lepszego wskaźnika nie mamy (2011 rok):
http://m.obserwatorfinansowy.pl/forma/debata/pkb-nie-jest-idealny-ale-lepszego-wskaznika-nie-mamy/

Amerykanie od nowa policzą swój PKB
http://www.pb.pl/3255745,50381,nowa-metodologia-zwiekszy-pkb-usa-o-3-proc

Dokument Eurostatu: Wyjść poza PKB. Pomiar postępu w zmieniającym się świecie
http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=COM:2009:0433:FIN:PL:PDF

A bardziej ambitni mogą sięgnąć po kilkudziesięciostronicową broszurę Beyond GDP:The Need for New Measures of Progress, PDF do pobrania.
http://www.bu.edu/pardee/files/documents/PP-004-GDP.pdf
image

8 lat Polski w UE

Na stronach MSZ natrafiłem na dokument sprzed roku podsumowujący 8 lat członkostwa Polski w UE - materiał wartościowy informacyjnie i przydatny zwłaszcza dla uczniów i studentów. PDF, 15 stron.
Gospodarczo - społeczne efekty członkostwa Polski w Unii Europejskiej, z uwzględnieniem wpływu rozszerzenia na UE-15 (1 maja 2004 – 1 maja 2012) - główne wnioski w związku z ósmą rocznicą przystąpienia Polski do UE.
image
http://www.msz.gov.pl/resource/25ee612b-fb3a-4570-91ee-f2e36f1d4e51:JCR