piątek, 22 marca 2013

Praca dla inżyniera

W numerze 12/2013 tygodnika Wprost jest ranking szkół wyższych. Jedna z tabel pokazuje szczególnie ciekawe informacje, mianowicie wylicza 50 szkół, których absolwenci są najbardziej poszukiwani przez pracodawców. 

W pierwszej dziesiątce jest aż 8 politechnik (!), z Warszawską i Wrocławską na czele, poza nimi jeszcze Uniwersytet Warszawski i Szkoła Główna Handlowa. Uniwersytety są licznie obecne dopiero w drugiej i trzeciej dziesiątce.

W innych zestawieniach, do najwyżej cenionych przez pracodawców szkół (w ujęciu kierunkowym) w dziedzinach technicznych na pierwszych miejscach zmieniają się także Politechnika Warszawska i Wrocławska, czasem pojawia się AGH.

Nie przypuszczam, by Polacy, którzy w ostatnich 20 latach masowo rzucili się studiować kierunki humanistyczne i ekonomiczne, byli mało utalentowani w ścisłych - zresztą trudno wiązać takie talenty z narodowością. To raczej kwestia mody, może pewnego wygodnictwa, może braku pełnej informacji. Ostatnio nieco się mówi o tzw. reindustrializacji, która miałaby polegać na wzmocnieniu tradycyjnej wytwórczości opartej na technice, w czym doskonali są zwłaszcza Niemcy. To pewnie i kierunek dla nas - odwrót od przesytu nadmierną ilością usług, solidna baza wytwórcza, innowacyjność, dominacja małych i średnich firm. Model niemiecki (a stajemy się sukcesywnie częścią ich przestrzeni gospodarczej - z korzyścią dla nas) daje nam najpewniejszy grunt dla dobrobytu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz