wtorek, 10 września 2013

Emerytury i renty z lotu ptaka

Przypuszczam, że większość osób nie ma orientacji, jaka jest skala emerytur i rent wypłacanych w Polsce, głównie przez najważniejszą powołaną do tego instytucję - Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Na podstawie danych statystycznych pokażemy tutaj zatem skalę, proporcje i dynamikę tych świadczeń. Jak mawia się w języku angielskim, big picture. To oczywiście bardzo zgrubny zarys - zainteresowanych odsyłam do linkowanych źródeł.

Źródło danych: Struktura wysokości emerytur i rent wypłacanych przez ZUS po waloryzacji w marcu 2013 roku (ZUS, 2013, plik PDF)

W marcu 2013 roku “stypendystami ZUS”, jak niektórzy żartobliwie mawiają o sobie, było 7,33 mln osób, z czego emerytury pobierało 4,97 mln (67,8% zusowców), renty z tytułu niezdolności do pracy 1,09 mln, natomiast renty rodzinne - 1,27 mln. Co ciekawe, liczba rent z tytułu niezdolności do pracy szybko maleje, gdyż ZUS od kilku lat weryfikuje zasady ich przyznawania. W latach 90-tych mnóstwo osób “uciekło” przed bezrobociem na renty (wystarczyło wtedy przedstawić byle jakie zaświadczenie), a gdy obciążenia państwa stały się nieznośne, ZUS zaczął weryfikować uprawnienia. Dwa lata temu rent tych było 100 tys. więcej, a w 2005 roku ich liczba wynosiła aż 2 mln (wg Małego Rocznika Statystycznego 2013, tabl. 6, str. 185).

image

W innym źródle znajdziemy nieco wcześniejsze (2011) dane, jak wielkie są globalne wydatki na emerytury i renty. Mówi o tym publikacja Emerytury i renty w 2011 roku, gdzie na stronie 23 znajdujemy szczegółowe liczby: Łączna kwota świadczeń emerytalno-rentowych w 2011 roku wyniosła 177,3 mld zł, z czego w pozarolniczym systemie ubezpieczeń 161,6 mld (dla 7,80 mln osób), w tym interesujący nas najbardziej ZUS 148,5 mld zł, a pozostałe 13,1 mld wypłaca kilka ministerstw poza ZUS-em (sprawiedliwości, obrony i spraw wewnętrznych). KRUS wypłaca z kolei 15,7 mld zł (dla 1,33 mln osób), zatem jest to mniej niż 10% całego systemu ubezpieczeń społecznych. W 2011 roku łączna liczba emerytów i rencistów w Polsce wyniosła 9,12 mln osób, czyli ponad 23% ludności kraju (jak widać, jej lwią część stanowi populacja emerytów i rencistów w ZUS).

Uwaga: nowsza wersja publikacji Emerytury i renty w 2012 roku..

I jeszcze, nakładając wszystkie świadczenia na PKB w 2011 roku stwierdzimy łatwo, że 177,3 mld stanowi 11,6% PKB wynoszącego w tym roku 1528,1 mld zł. Taka jest obecnie skala świadczeń i warto mieć tego świadomość - zapewne ten odsetek waha się w poszczególnych latach, ale istotny jest jego orientacyjny poziom.

Skoro już wiemy, jak wielu jest emerytów i rencistów oraz jak wielki przypada im kawałek tortu, warto rzucić okiem, jakie są przeciętne wielkości oraz jaki jest rozkład tych świadczeń. Nie siląc się na dokładną analizę, która byłaby mało czytelna, pokażemy rozkład emerytur wypłacanych 5 milionom emerytów zusowskich.

Tabela zawierająca dane znajduje się w cytowanej wyżej publikacji “Struktura wysokości emerytur…”, na stronie 6. Tutaj umieścimy sporządzony na podstawie tabeli wykres (kliknij, aby powiększyć), ale ograniczony do podstawowej grupy, czyli emerytur - dane brutto (netto to kilkanaście procent mniej):

image

Wykres należy rozumieć w ten sposób, że emerytury w danym przedziale, np. od 1200 do 1400 zł, pobiera 11% emerytów. Emerytury w przedziale 2000-2200 zł pobiera z kolei 8,6% emerytów. Przedziały są 200-złotowe, poza skrajnymi, które ZUS tak akurat określił w swojej tabeli.

Czerwona kreska nałożona na przedział 1800-2000 oznacza średnią arytmetyczną emerytur zusowskich, która w marcu 2013 roku wynosiła 1908 zł. Dla mniej zorientowanych w statystyce, to taka wielkość, gdyby sumę emerytur rozłożyć równo na wszystkich. Z kolei żółta kreska to mediana, wynosząca 1717 zł. To wielkość, która dzieli populację świadczeniobiorców na dwie połowy - połowa ma wyższe emerytury brutto, a połowa niższe. Natomiast kreska zielona to dominanta, czyli wartość występująca najczęściej. Wynosi ona tutaj 1482 zł. Podobnie zresztą wyglądają rozkłady płac i emerytur w innych krajach - to ogólna prawidłowość, że średnia w takich rozkładach jest wyższa niż mediana, a ta wyższa niż dominanta. Średnia to bardziej wskaźnik ekonomiczny, podczas gdy mediana i dominanta, bardziej socjalny w swojej wymowie.

Z wykresu wynika, ze mityczne 800-złotowe emerytury jakoby powszechnie występujące w Polsce pobiera w ZUS zaledwie 6% osób. Powyżej 2000 zł pobiera ponad 38% osób, a powyżej 3000 - prawie 12% osób, czyli co ósma. Renty z obu wymienionych wyżej tytułów są niższe.

A więc wiemy już, jak z grubsza wyglądają wypłaty brutto. Teraz można by jeszcze, dla uzupełnienia tego obrazu, powiedzieć o dynamice emerytur i rent.

Porównałem tutaj lipcowe wielkości pojęcia Przeciętna miesięczna nominalna emerytura i renta brutto z pozarolniczego systemu ubezpieczeń społecznych oraz Przeciętna miesięczna nominalna emerytura i renta rolników indywidualnych brutto, w okresie 2000-2013, korzystając z cennego skądinąd źródła, jakim jest GUS-owski arkusz zatytułowany Wybrane miesięczne wskaźniki makroekonomiczne.

image

Jak widać, przeciętna renta i emerytura z KRUS wynosi ok. 60-62% średniej pozarolniczej.

I wykres ilustrujący obrazowo dynamikę obu kategorii emerytur:

image

A na koniec ilustracja, jak silnie różnią się emerytury kobiet i mężczyzn - przecież ta różnica była jedną z głównych motywacji dla reformy emerytur (publikacja ZUS, str. 17-18).

  • Średnia emerytura męska wyniosła 2330 zł, kobieca jedynie 1621 zł.
  • Mediana w populacji męskich emerytów wynosi 2132 zł, natomiast w populacji pań - 1499 zł.
  • Dominanta u mężczyzn to 1885 zł, u kobiet jedynie 1382 zł.

Przyczyny tego dramatycznego stanu rzeczy naszkicowałem ostatnio schematycznie we wpisie Trzy razy w plecy. Mam nadzieję, że te dane uzmysłowią wielu osobom, jak bardzo ta reforma była potrzebna.

4 komentarze:

  1. Świetna strona! Jak zwykle skomplikowane rzeczy przekłada Pan w sposób przystępny i przejrzysty. Gratuluje talentu...

    OdpowiedzUsuń
  2. usystematyzował Pan wiele celnych argumentów dla zwolenników reformy, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń