sobota, 28 czerwca 2014

Nie tacy już biedni

Polska bieda? Nie całkiem, konsumujemy 3/4 tego, co przeciętny mieszkaniec 28 krajów Unii Europejskiej..

Opublikowany kilka dni temu dokument Eurostatu "GDP per capita, consumption per capita and price level indices" (PKB na głowę, konsumpcja na głowę i wskaźniki poziomu cen) mówi zarówno o podstawowym wskaźniku aktywności ekonomicznej, jakim jest PKB, jak i o wskaźniku AIC, czyli spożyciu indywidualnym skorygowanym (Actual Individual Consumption). AIC jest spożyciem finansowanym zarówno z funduszów prywatnych, jak i przez rząd lub samorządy.

Spożycie to, porównane z przeciętną europejską, może być w rankingu wyżej lub niżej niż PKB - w Polsce akurat jest ono o kilka punktów procentowych wyżej, poprawia relatywną pozycję Polski. Choć w 2013 roku PKB wyniósł 68% europejskiego, AIC wynosi 74% (konsumujemy zatem więcej niż teoretycznie zamożniejsze Czechy i Słowacja!), co jest prawdziwym obrazem poziomu dobrobytu. W pierwszym kwartale 2014 podniosło się zapewne do poziomu 76%, ale to oczywiście tymczasowe wyliczenie na podstawie cząstkowych danych o wzroście PKB w I kwartale bieżącego roku. W każdym razie możemy bez ryzyka pomyłki stwierdzić, że nasza konsumpcja wynosi 3/4 średniej unijnej (EU-28).

Tabela pokazuje dane dotyczące PKB i AIC (lub SIS, jak kto woli) w latach 2010-2013, wg standardu siły nabywczej (PPS). Podkreślmy, że dane oznaczają relację do średniej europejskiej (a nie bezwzględny wzrost lub spadek PKB i SIS) i są posortowane według kolumny spożycia skorygowanego w 2013 r.

Kraje spoza Unii Europejskiej zaznaczone są jasnooliwkowym wypełnieniem, Polska jasnoniebieskim.

  Produkt krajowy brutto Spożycie indywidualne skorygowane
Kraj

2010

2011

2012

2013

2010

2011

2012

2013

Norwegia 180 185 194 191 134 133 137 139
Luksemburg 262 265 263 264 139 137 138 138
Szwajcaria 152 154 158 158 127 127 129 130
Niemcy 120 123 123 124 119 122 123 125
Austria 128 126 130 129 118 119 119 119
Szwecja 123 125 126 127 114 115 116 118
Dania 128 125 126 125 116 113 114 115
Belgia 120 120 120 119 112 113 113 114
Finlandia 114 116 115 112 111 114 116 114
Francja 109 109 109 108 114 114 114 113
Wielka Brytania 108 105 105 106 115 112 112 113
Islandia 114 114 115 116 109 111 114 113
Holandia 130 129 127 127 113 112 111 108
EA-18 108 108 108 108 107 107 107 108
UE-28 100 100 100 100 100 100 100 100
Irlandia 128 128 129 126 102 99 98 97
Włochy 103 101 100 98 105 103 100 97
Cypr 97 93 91 86 99 99 97 92
Hiszpania 99 96 96 95 94 92 91 91
Malta 87 86 86 87 84 84 84 83
Grecja 89 81 76 75 99 94 86 82
Litwa 62 67 72 74 66 71 75 78
Słowenia 84 84 94 93 80 82 79 77
Portugalia 80 77 76 75 83 80 77 76
Polska 63 65 67 68 68 70 73 74
Słowacja 74 75 76 76 73 73 73 73
Czechy 81 81 81 80 72 71 72 72
Łotwa 55 60 64 67 55 59 63 67
Estonia 64 69 71 72 47 59 62 63
Węgry 66 67 67 67 62 63 63 63
Chorwacja 60 60 61 61 58 59 60 61
Turcja 50 53 54 55 54 59 59 60
Rumunia 61 51 53 54 51 51 53 54
Czarnogóra 42 42 41 42 52 53 52 52
Bułgaria 44 46 47 47 44 47 51 49
Serbia 35 36 35 36 43 44 44 43
Macedonia 36 36 35 35 41 41 40 41
Albania 26 29 29 29 36 36 37 38

Źródło danych: http://epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php/GDP_per_capita,_consumption_per_capita_and_price_level_indices

14 komentarzy:

  1. Żyjemy z dnia na dzień, a większość na kocią łapę, 5 ml Polaków wyjechało, kolejni uciekają, za PiS i PO, a bezrobocie rośnie, sztucznie się je likwiduje zatrudniając już 20% ludzi na stanowiskach urzędniczych, niedługo się ten domek z kart rozsypie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Pięknie Pan określił swój "pseudonaukowy" artykuł.
      PKB jest jedynie propagandowe narzędzie w rękach polityków, wystarczy się przez chwilę zastanowić by zrozumieć, że nie jest ono praktycznie żadnym wykładnikiem.

      Usuń
    2. Kolejna bzdura. Proszę już nie brnąć w te ekonomiczne nonsensy.

      Usuń
    3. Propagandowe jest wszystko co jest pod kontrolą rządu więc proszę się nie łudzić! Rząd będzie bojkotował wszystkie przejawy wolności

      Usuń
    4. @BrainHack Site Zapewniam, że nie jestem pod kontrola rządu :-)

      Usuń
    5. Kolejny przekręt. Nie napisałem, że jest pan pod jego kontrolą. Tego nie wiem a Pańska opinia jest zbędna w tej sprawie

      Usuń
  3. Tłumaczenie w kwestii emigracji milionów polaków "7 lat temu poziom emigracji był taki sam" lub "poziom emigracji jest taki sam jak średnia europejska" jest po prostu absurdalnie śmieszne :D to tak samo jakby w 1942 zapytać Adolfa Ha. o zamordowanie milionów niewinnych ludzi a on na to " rok temu zamordowano tyle samo" lub "na terenie krajów np Wietnamu(co jest nie prawdą ale to tylko przykład) ilość zamordowanych jest taka sama" absurdalne nieprawdaż ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie rozumiem z pańskich wywodów. Proszę jaśniej.

      Usuń
  4. P.S.: nie tacy biedni są politycy. Nigdy nie żył Pan jak zwykły Kowalski za 1200zł na miesiąc więc nie ma pan prawa mówić komu się żyje lepiej a komu gorzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę zna Pan historię moich zarobków?

      Usuń
    2. Niestety nie, ale na pewno nie jest to najniższa krajowa, a ocenianie, że Polacy już nie tacy biedni nie leży w pańskiej gestii.

      Usuń
    3. Dobrze, będę następnym razem pytać, co mi wolno oceniać.

      Usuń
  5. "Choć w 2013 roku PKB wyniósł 68% europejskiego, AIC wynosi 74% (konsumujemy zatem więcej niż teoretycznie zamożniejsze Czechy i Słowacja!), co jest prawdziwym obrazem poziomu dobrobytu"

    Proszę mnie wyprowadzić z błędu, jeśli się mylę, ale czy na wielkość AIC nie wpływa udział oszczędności w dochodach? Czyli jeśli są dwa kraje o dochodach X, ale jeden przeznacza na konsumpcję 0.6 X, a 0.4 X odkłada na konto w banku, drugi zaś odwrotnie, konsumuje 0.4 X, a do banku odkłada 0.6 X - to ów pierwszy kraj, z większą skłonnością do konsumpcji, będzie miał wyższe AIC mimo identycznych dochodów?

    Jeśli tak, to stwierdzenie, iż AIC "jest prawdziwym obrazem poziomu dobrobytu", wydaje mi się dyskusyjne. To dochód stanowi o dobrobycie, a nie AIC, na który to wskaźnik składają się również preferencje co do korzystania z dochodu. Jeśli w danym roku zarobię 1000 zł i wszystko wydam, a w kolejnym 2000, ale wydam tylko 900, a do banku odłożę 1100 - to intuicja podpowiada, że w owym drugim roku, zarabiając dwa razy więcej, miałem większy dobrobyt niż rok wcześniej. Kierując się zaś AIC, trzeba by było uznać, że większy dobrobyt miałem rok wcześniej. Zarabiając dwa razy mniej, być może jako sprzątacz, a nie - jak rok potem - jako księgowy.

    OdpowiedzUsuń